Na samym wstępie chciałabym powiedzieć, bardziej ogłosić, że nie mam natchnienia na blogi i trochę też czasu. Mam wolne i wolę z niego korzystać, więc rozdziały będą pojawiły się różnie przynajmniej do połowy września. Chociaż postaram się być regularna, ale nic nie obiecuję. Z tego miejsca chciałabym Wam życzyć owocnego sierpnia w leniuchowaniu, opalaniu się i wykorzystania w pełni tego miesiąca na jakieś rozrywce i spotkaniach ze znajomymi! Po prostu korzystajcie i bawcie się dobrze:*
Wracając do głównej części posta, tak jak widnieje w komentarzu. Zostałam Nominowana w zabawę w top dziesiątkę blogów, które czytam. Nie zamierzam ich numerować (prezentuje je totalnie wymieszane) i stawiać czyjejś pracy ponad innymi. Zdaję sobie sprawę, że niektórzy ludzie mają jakiś dar do pisania i mogą pracować nad nimi o wiele krócej niż inni, którzy wkładają w to całe serce. Po prostu chce Wam zaprezentować to co mnie urzekło :) Również też nikogo nie nominuję, bo nie wiem czy ktoś już nie jest w to wciągnięty, a nie mam zamiaru bawić się w szukanie. Więc jeżeli znalazłeś swój blog w mojej liście poniżej, a nikt inny Cię nie wplątał, to umówmy się, że ja to robię w tym momencie albo jeżeli nikt Cię nie nominował, a chcesz się w to zabawić to droga wolna i ja Delivery. Cię zgłaszam.
Zacznijmy więc!:
Bartek i Izabela. Wszystko dzieje się w malowniczych letnich Włoszech. Wydaje się niby nic specjalnego, jednak wystarczy przeczytać prolog, aby się zakochać. Styl pisania, drobiazgowość i pielęgnacja wszystkich szczegółów. Przenosisz się w inny świat jakbyś stała obok i przezywała wszystkie te emocje, widziała obrazy. Cały realizm.. oh! Mam słabość do takich opowiadań, a Lovely bezczelnie to wykorzystała!
#1/2 Każda chwila bez miłości jest chwilą straconą.
Azrael czytam od maja? To właśnie przez jej opowiadanie o Niko postanowiłam zacząć moją przygodę tutaj z Wami, ale wracając do tematu! Wszystko co prezentuje jest wyjątkowe i niebanalne! Jednak te o Penchevie są wyjątkowe, najlepsze dla mnie.
#1/2 Każda chwila bez miłości jest chwilą straconą.
Azrael czytam od maja? To właśnie przez jej opowiadanie o Niko postanowiłam zacząć moją przygodę tutaj z Wami, ale wracając do tematu! Wszystko co prezentuje jest wyjątkowe i niebanalne! Jednak te o Penchevie są wyjątkowe, najlepsze dla mnie.
Jeżeli jesteście ciekawi co się stanie, kiedy urodziwa Słowianka znajdzie się w domu pełnym niesfornych braci siatkarzy. Jeżeli jesteście ciekawi, który zawładnie sercem młodej polki, a który się nim zabawi? Czy zdecyduje się z jakimś związać, który de facto może być jej wujkiem, bo jej matka związała się z najstarszym, Chavdarem, z rodu Penchevów to własnie ta historia!
Wciągająca, zabawna i odważa powieść pełna rozterek i ciężkich wyborów. Lekkomyślności, ale też prawdziwym uczuciom, które pokonają wszelkie przeszkody. Nawet największych koneserów bloggera nie zawiedzie ta historia!
Moja miłość. Tak, kocham ten blog z dwóch powodów: Buszek i Lette!
Nie mam pojęcia czego, ale mam słabość do Rafała i właśnie o nim jest to opowiadanie. Młoda pani Doktor Łucja i jej mąż Antoni prowadzą szczęśliwe wspólne życie. Jednak pierwsza miłość nigdy nie rdzewieje! W życiu Andrykiewicz przez zbieg okoliczności znowu pojawia się nieoczekiwanie (zniewalający) przyjmujący! Czy da się naprawić to co nie wyszło? Czy Łucja jest wstanie wybaczyć i zaryzykować jeszcze raz?
Wszystko znajdziecie w tym cudownym blogu, który Lette opisuje w najdrobniejszych szczegółach. Każda scena z Rafałem to istna cykająca bomba, wyczuwalna chemie i tylko jak na szpilkach wyczekuje się na tą eksplozję uczucia! A retrospekcyjne wątki pozwalające poznać wcześniejsze losy Rafała i Łucji, istny majstersztyk!
Co mam tutaj mówić? Każdy doskonale wie ten blog i kocha go! A ja wiem za co! Za cholerną szczerość i prawdziwość. Uczucie, pożądanie, strach, radość, złość, agresja, śmiech, przyjaźń, miłość, rodzina. To blog o życiu, takim jakie znamy je wszyscy, a bohaterami są po prostu ludźmi. To nie jest Włodarczyk, to Wojtek i Winiarska tylko Anka.
Za to kochamy ten blog, definitywnie. Cudowne, realistyczne opisy tak samo jak szarpane bohaterami emocje. Najlepszy zdecydowanie i na samą myśl o końcu myśli, to czuje już teraz pustkę...
Lemurek i jej kolejne cudo, bo tak nie można tego inaczej nazwać. Pierwszy jej blog, który przeczytałam o perypetiach Wojtka i Mai to pełna wymiarowa powieść z zwrotami akcji, tutaj natomiast prezentuje nam coś innego i moim zdaniem lepszego!
Jeżeli lubisz tak jak ja coś innego, mniej schematycznego to własnie propozycja dla Ciebie. Historia Michaliny i jej uroczej córeczki Zuzi. Wszystko pięknie, oprócz faktu, że jest samotną matką w ciężkiej sytuacji. Może brzmi banalnie, ale Lemurek skupia się na niedoli bohaterki to moim zdaniem jest jednym z najważniejszych elementów. Czemu? Przybliża nam przez co przechodzi bohaterka, pokazuje prawdziwą naturę człowieka i pięknie na tym tle prezentuje się miłość, uczucie Wojtka F., które musi się przebić najpierw przez tą niedole, problemy aby dotrzeć do Michaliny.
To jest własnie to!
Kalko możesz być zaskoczona, że wybieram Andersonowe opowiadanie, ale nie lubię wulgarności Aśki w wyzwaniach, ale cholernie Ci kibicuję i śledzę to opowiadanie, bo czekam na jej metamorfozę! :)
Tak jak wspominałam nie lubię wulgarnych opowiadać, czyli bardzo odważnych z twardymi niezależnymi dziewczynami, a Kamila nie jest jedna z nich. Zwykła dziewczyna, która zaręczona jest z Jakubem i planują ślub, jednak wszystko zaczyna się psuć, a los postanowił dać głównej bohaterce szanse na coś niezwykłego. Historia o tym, że dopiero prawdziwe uczucie jest powodem do szalonych implsów, że dla niej jesteśmy zrezygnować ze wszystkiego. Jednak jest coś ważniejszego, co? Ludzka natura.. Czasami mimo chęci i pragnienia własnego szczęścia nie potrafimy sie postawić bojąc sie o opinię innych. Czy potrafimy wybrać słusznie i potrafić się zmienić? Walczyć z własnymi wadami?
Jeszcze czytam. W sumie dawno nie czytałam, ale dawno też nie miałam na tyle czasu, ale jest w tym opowiadaniu coś wyjątkowego. Nawet nie mam pojęcia co.. Po prostu zaczęłam czytać i poczułam, że to właśnie to. Cholernie mi sie spodobało, ale w ostatnim czasie bardzo ciężko mi się nadrabia, przepraszam Naivy :|
Jednak te wspomnienia, szaleństwa przemawia do mnie. Od razu mi się jakieś moje głupie pomysły przypomniają. Utożsamiam sie trochę z tym blogiem i to jest chyba to, myślę, że warto poświęcić chwilkę, aby powrócić do lat dziecinnych czytając to opowiadanie, ale też aby zmierzyć się z problemami dorosłymi. Uświadomić sobie, że jednak te dorosłe życie nie jest takie proste..
#70+4 Perfect imperfections
Co tu dużo mówić? Jedyny wyjątkowy i niepowtarzalny duet. Pewnie nie ma osoby, która go nie zna, więc nie mam się tutaj co rozpisywać. Powieść, blog wszystko dopracowane w najmniejszym szczególe. Tekst, opisy wszystko to mistrzostwo. Mamy wrażenie, że nie czytamy bloga dwóch dziewczyn, które robią to w wolnym czasie dla rozrywki tylko otworzyli "nową książkę."
Powieść moim zdaniem przynajmniej zawiła, ale własnie to mi się w niej podoba. Może trochę brzmi dziwnie, ale nie wiem co będzie z Wojtkiem i Iwanową! Czy Kwasu w końcu wyleczył się z Gab? I co w tym wszystkim robi do cholery Borys?!
Mistrzostwo i dziewczyny czekam, czy Antośka dojedzie szczęśliwie z tym tirowcem!
Jako, że znudził mi się już A.W, cały zachwyt jego osobą i ilość blogów o nim to po prostu mnie nie ciągnie do opowiadań z nim, więc czemu tak zawzięcie je czytam?
Bo zakochana porusza w nim coś niezwykłego. Otóż bardzo trudne i kontrowersyjne tematy. Zmusza nas do jakiejś dyskusji swojego zdania. Ten blog daje do myślenia co ty byś zrobiła na miejscu Łucji, bo jej problemy nie są typowe..
Pokazuje też ile jesteśmy poświęcić dla kogoś dla miłości. Wybory, bardzo ciężkie, ale też podejmowanie odpowiedzialności.
Czekam z niecierpliwości jak to się dalej potoczy i cieszę się kochana, że jesteś z nami :*
Oj Skrzaciku kawał dobrej roboty. Chociaż to kolejny blog z, którym się męczę (w tym znaczeniu, że nie mogę znaleźć chwili, a w łóżku szybko przysypiam :| )
Czemu mam ogromną motywację, aby go przeczytać? Bo Zuza jest trudną bohaterką, a nasza kochana autorka podjęła się czegoś baaaardzo trudnego i pokazuje jej przemianę. Czapki z głów, że nie trwa ona 5 rozdziałów, że nagle bohaterka się zakochuje, odnajduje dom i jest lepsza. Historia pokazuje jak dużo pracy trzeba włożyć, aby zmienić nas samych i otworzyć się na dobro ludzi, że tak naprawdę nie każdy chce nas skrzywić i są też Ci dobrzy ludzie na tym świecie.
Szczęśliwa 7 dla Em i jednocześnie kończy te listę :)
Długo się zastanawiałam nad Wojtkiem, a drugi Wojtkiem.
Jednak wybrałam sny tylko dlatego, bo je ciągle prowadzisz i ciekawość mnie zżera co będzie dalej :)
Jak zwykle znane z pewnością wszystkim idealne opowiadanie. Zakochałam się od pierwszego postu i wyczekuje. Kocham styl w jakim pisze Em czystym, klarownym, idealnym. A historia o narwanej, głębokiej i szczerej miłości, a wyborem między kolejną ważną rzeczą, czyli przyjaźnią jest niezwykle wciągająca i jak na szpilkach wyczekuje kolejnych snów!
Nie wiem co więcej powiedzieć, bo jednak to opowiadanie jest tak dobre, że mi po prostu brakuje słów!
(A czemu zastanawiałam się nad drugim blogiem? Bo to była spokojna historia bez większych zwrotów akcji. Przedstawiała jednak te życie z tych pozytywnych aspektów i w wolnej chwili nie mogło się oderwać mimo, że nie było tam jakiś specjalnych wydarzeń, mam nadzieje, że wszyscy wiecie o co mi chodzi :))
Oto moja lista. Specjalna numeracja tylko pokazuje, że kolejność jest losowa :) Tak jak pisałam powyżej nie nominuje nikogo konkretnego, bo wszyscy chyba już zostali włączeni do tej gry... Jeżeli ktoś chce się jeszcze włączyć, to nominuje Cię :)
Ja dziękuję Lette, Zakochanej w Siatkówce, Wini za nominację.
Dziękuje tez za wszelkie wyróżnienia, za moje blogi w top10 za to, że tak cenicie moją pracę. To dla mnie naprawdę coś bardzo ważnego i wyjątkowego.
Z całego mojego niedużego serduszka dziękuję!
OGŁOSZENIE:
Zrobię wszystko, aby jutro pojawił się Wojtek, no i arkadia w tym tygodniu. Przepraszam za opóźnienia, ale wolontariat miałam. W domu byłam tylko, aby coś zjeść, umyć się i wyspać, bo z samego rana już musiałam wstawać. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie i będziecie wyrozumiali.
Teraz mi się zaczęły kursy i mam prace domową na jutro, której jeszcze nie zrobiłam.. :|
Dziękuję za wszystkie miłe maile, troskę i pośpieszanie również w komentarzach. Bardzo mnie cieszy fakt, że tak wam zależny na tym opowiadaniu.
(Mam wrażenie, że czegoś zapomniałam powiedzieć :x
Ale jutro sie "widzimy" to jutro o tym wspomnę)
Trzymajcie się ciepło i dziękuję za wszystko
Wasza delivery.
ps. przepraszam za błędy, późno jest.
I przepraszam, jeżeli ktoś czuje niedosyt pod swoim opisem bloga, ale dzisiaj nie miałam dnia weny :/
jak miło ze wzięłaś się za Wroniacza, mój pierwszy blog <3 I tęsknie za Wojtkiem i Zuzia :(
OdpowiedzUsuńNo jasne, że wzięłam się za Twoje :D
UsuńZ tymi o piłce nożnej wątpię abym ruszyła (chyba, że o skoczka coś stworzysz :D)
Jutro już będą i powiem Ci, że świetnie mi się pisało, kiedyś tam ten 20 rozdział :D
nie potrafię pisać o skoczkach...
UsuńJest jeszcze Żygadło i Muzaj Deli <3
Zajmij mi pierwszy komentarz hihi
Spokojnie w końcu wszystko przeczytam! Spoko napisze ci przed publikacją :*
UsuńJesteś niemożliwa, wiesz? :*
OdpowiedzUsuńps. niebawem wszystkiego się dowiesz!
- Win jak seryjny morderca, patrzy w kat szafy bo mi tam pajak spierdzielił i siedzę w jednym adiddasie i oczekuję.. a tak sie boję jak cholera.. wielki był!
Nie wiem, bardziej myslałam, że nienormalna, bo to słyszę zdecydowanie częściej :D
UsuńWiniu wiem co czujesz.. Cholernie mnie obrzydzaja te małe sku*wiele :x nie raz budziła się rano i po suficie...
Mam nadzieje, ze wygrasz z nim potyczkę :*
najpierw musi wyjść.. ale może już sobie poszedł.
Usuńodśwież e-mail! :*
Del, dziękuję Ci za uznanie dla Idealnych jak i dla Snów :) jest mi niezwykle miło :) niestety, ja ostatnio straciłam serce do wszystkiego, teraz moje życie obróciło się o 180°. Na szczęście w dobrą stronę ;) jak wróci wena, wracam!
OdpowiedzUsuńNie masz za co dziękować :) To twoja praca i twój trud! Czytałam ostatnio sny i czytałam też notkę :) Trzymam kciuki i dlatego też szczęśliwa siódemka :)
UsuńCo do weny to w pełni Cie rozumiem! Samej nie chce mi się nic ruszać :x
Dziękuję ci Deli za ,nie wiem czy wysokie czy nie,ale wyróżnienie,że mój blog pojawił się tu na tej liście.
OdpowiedzUsuńA i Aśka niedługo przejdzie metamorfozę. :*
Buziaki :*
Dziękuję.
Kaleczko nie dziękuj. Sama zasłużyłaś, aby się naleźć na tej liście :)
UsuńCzekam na metamorfozę, trzymaj się ciepło :*
Napiszę tylko jedno: Jesteś wpaniałą i kochaną autorką ❤❤❤❤❤
OdpowiedzUsuńOjejku Lette <3
UsuńTo takie miłe, ale przecież nic nie zrobiłam :*
Dziękuję :*